5 steps before trip


Okres letnich podróży zbliża się wielkimi krokami, bo nie oszukujmy się, ale lipiec i sierpień to dwa, najbardziej oblegane turystycznie miesiące w roku. Wielu z Was (wraz ze mną) ma na pewno już chociaż zarys planów na najbliższe parę tygodni. Jednak na pewno znajdzie się wśród nas parę takich osób, które preferują całkowity spontan i właśnie dla takich perełek przygotowałam parę rad, kroków (nazwijcie sobie to jak chcecie), o których, może nie tyle co należy, a warto pamiętać :)



1. Po nitce do kłębka


Może zabrzmi to banalnie, ale znam z doświadczenia parę osób, które potrafiły z dnia na dzień wyruszyć w podróż, tak naprawdę w nieznane. Ja osobiście nie należę do tej grupy zapaleńców. Uwielbiam podróżować, ale o wiele bezpieczniej się czuję znając chociaż cel mojej wyprawy. Uważam, że nawet takie spontaniczne wypady stopem należy chociaż w minimalny sposób przemyśleć, aby przygotować się choć trochę na to, co zastaniemy na miejscu. Jeśli nie mamy doświadczenia w podróżowaniu to starajmy się obrać kierunek naszego wyjazdu: czy to ma być Polska, czy może coś za granicą, na północy czy na południu...


2. Co dwie głowy to nie jedna

Wiadomo, że gdziekolwiek byśmy nie pojechali to spotkamy różnych ludzi (no chyba że jesteśmy totalnymi introwertykami i preferujemy takie miejsca jak piaszczyste pustynie gdzieś w głębi Afryki albo chociaż bliższe nam ukraińskie stepy, gdzie gęstość zaludnienia jest bliska zeru - tak właśnie w tym momencie odezwała się moja rozszerzona geografia, więc wybaczcie ;)). Jednak nie oto tutaj chodzi. Powinniśmy się zastanowić nad kwestią - z kim chcielibyśmy dzielić przyjemność z podróżowania. Nie oszukujmy się, ale większość z nas uwielbia spędzać czas ze swoja rodziną czy znajomymi i przy nawet najmniejszym wyjeździe o wiele ciekawiej jest zabrać kogoś ze sobą.
Osobiście wyobrażam sobie wyjechać gdzieś sama, jednak moje poczucie bezpieczeństwa oraz pewności siebie byłoby na bardzo niskim poziomie i minęłoby naprawdę sporo czasu zanim oswoiłabym się z nowym otoczeniem, dlatego jako osoba kochająca kontakty interpersonalne jestem zdania, że grupa przyjaciół jest nieodłącznym elementem podróży :)


3. Lista, lista, lista... 


Osobiście jestem typem człowieka, który przed wyjazdem pakuje wszystko co tylko wpadnie mu w ręce. Jednak potem w hotelowym pokoju okazuje się, że spośród miliona zabranych ze sobą rzeczy, nie mam ze sobą tych, wydawać by się mogło, podstawowych przedmiotów. I tak, nie raz zostawałam bez szczotki do zębów czy innych kosmetyków używanych do codziennej pielęgnacji. Całe szczęście nigdy nie znalazłam się w takiej sytuacji jak moi znajomi, którzy potrafili zapomnieć pieniędzy czy dokumentów (historia z zeszłego roku, niestety nie zakończyła się popularnym happy endem).
Dlatego uczmy się na swoich błędach, ale również na cudzych i róbmy listę potrzebnych nam na wyjazd rzeczy, aby uniknąć jakichkolwiek przykrych niespodzianek.


4. Nauka to potęgi klucz



Wiadomo, że w wakacje większość z nas stroni od jakiejkolwiek nauki oraz przyswajania wiedzy. Jednak, moim skromnym zdaniem, podróże są nie tylko od leżenia całymi dniami nad basenem, ale również od poznawania nowych miejsc, kultur, ludzi, a nawet (o zgrozo!) historii...
Jestem uczulona na ludzi, którzy wyjeżdżając, zwłaszcza za granicę, jedyne miejsca między którymi się przemieszczają to starbucks, mcdonalds, plaża, hotel, ew. jakaś dyskoteka i tak na zmianę (kolejność proszę sobie dowolnie modyfikować). Oczywiście nie ma nic złego raz czy dwa przejść się do popularnych 'sieciówek', ale pamiętajmy, że to na co dzień mamy i u nas. Nauczmy się poznawać nowe kultury, nowe smaki. Nauczmy się kochać różnice. Nauczmy się szukać piękna w każdym miejscu, które odwiedzamy. Jeśli nie lubimy lub nie potrafimy wdrążać się w klimat danego kraju, miasta to otwórzmy przewodnik na chwilę lub dwie, w zależności od potrzeb. Nawet najprostsza, najprymitywniejsza mieścina może okazać się skarbnicą piękna, które w sobie głęboko skrywa. Odkrywajmy je, nie bójmy się tego.


5. Wieczne zdjęcia

Ostatni punkt jest najważniejszy, dlatego jeśli do niego dotarłeś/łaś to nie pomijaj go.
Przyznaje się, że jestem osobą, która bez telefonu i aparatu czuje się jak bez ręki. Żyjemy w takich czasach, kiedy urządzenia elektroniczne przejęły kontrolę nad naszymi życiami i nie potrafilibyśmy wyobrazić sobie świata bez nich.
Codziennie oglądam na snapchacie, intagramie czy facebooku piękne zdjęcia moich znajomych z różnych zakątków ziemi. Pokazują piękne plaże, cudowne potrawy, urocze miasta i miasteczka. Jednak ile z tych zdjęć jest zrobionych tylko dla pokazu, a ile by naprawdę zachować dane wspomnienie?
Zatrzymajmy się czasem oraz zastanówmy czy nie warto czasem usiąść i celebrować daną chwilę bez zbędnego afiszowania się nią. Tylko ty oraz dany moment, który i tak pozostanie w twojej pamięci na zawsze. Będzie przecież twoim wspomnieniem, będzie tym wiecznym zdjęciem... :)



XOXO

Udostępnij ten post

5 komentarzy :

  1. Ja często robię sobie takie listy, jeśli wcześniej planuję wyjazdy, ale zazwyczaj jestem jednak spontaniczna i uwielbiam wyjazdy z dnia na dzień do różnych miast w całej Polsce!:)

    Pozdrawiam! ♥
    moja Personalna Galaktyka Absurdu

    OdpowiedzUsuń
  2. wieczne zdjecie, rzeczywiscie :)

    http://karolinaslomka.blogspot.com/2016/06/holidays-so-beautiful.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Też zawsze robię listy, są bardzo pomocne:)
    Zapraszam do siebie http://lifebystone.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post! Należę do osób, które muszą mieć wszystko zaplanowane od początku do końca i czasem chciałabym być spontaniczna, ale niestety nie nadaję się do tego :)
    w zeszły roku byłam sama przez miesiąc we Francji, ale to ze względu na to, że pracowałam tam. Podczas zwiedzania było mi dosyć ciężko samej, bo trochę się bałam poza tym wolę się dzielić pięknymi chwilami z moimi przyjaciółmi, chłopakiem i rodzinom. Co do listy to zazwyczaj ją robię 2 dni przed pakowaniem żeby nie zapomnieć o niczym :)
    Bardzo lubię poznawać historię i dowiadywać się ciekawostek o miejscach, w których jestem! co do zdjęć to fajnie jest je robić dla siebie a nie na pokaz :) później kiedy siedzimy nad książkami miło jest je przejrzeć i na chwilę przenieść się do miejsca, które odwiedziliśmy :)
    ann-aspiration

    OdpowiedzUsuń

Simply and White © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka